Czwartek, Styczeń 16, 2020, 00:31

Kolejny dzień w Beppu, oczywiście rozpoczęcie dnia w ciepłym onsenie to rzecz oczywista, a na śniadanie wczoraj zostawione duszone jajka w parze. Po 6 godzinach nabierają ciemno brązowego koloru, i mimo iż wydają się twarde... są mięciutkie, a żółtko staje się kremowe i pyszne.

Na dzisiejszy dzień zaplanowane spotkanie w lokalnej firmie przetwórstwa tutejszych słynnych cytrusów żółtego yuzu i zielonego kabosu, wykorzystywane do jedzeniowych podarków omiyage czy trunków.

Beppu po okresie noworoczny jest o wiele spokojniejsze i przyjemniejsze w spacerowaniu, jest poprostu mniej turystów, a potrafi być tu bardzo tłoczno. Również piękna pogoda nakłoniła nas by wybrać się do fabryki spacerując, zaglądając w okoliczne zakamarki i uliczki. 

Po drodze wdrapaliśmy się jeszcze na brzegu Kannawa na wzgórze do zamku Kifune, który mimo iż zbudowany w latach 50 zeszłego wieku, jest usytuowany w pięknym miejscu z którego można rozkoszować się pięknym widokiem na Beppu. W zamku można pooglądać eksponaty z feudalnej Japonii, obrazy z wędrówek Katsushika Hokusai, czy spotkać się z wężem albinosem z 7 pokolenia, który uważany jest za opiekuńcze bóstwo tego miejsca. Pracownicy zamku widząc naszą małą sesje zdjęciową naszych maskotek, bardzo zaciekawienie historią Yaki Kingu również poprosili o ich sfotografowanie. 

W końcu dotarliśmy do firmy Nanko Bussan, gdzie porozmawialiśmy o problemach z wprowadzeniem HACCP, który firma otrzymała w zeszłym roku. Ten system analiz ryzyka i zagrożeń w procesie produkcji czy przetwórstwa jedzenia, powstał w Ameryce, gdzie  Japonia już od dawna ma swoje systemy i certyfikaty, jednak by móc eksportować również swoje produkty spożywcze poza Japonię, nie było innego wyjścia jak taki plan stworzyć. Firma produkuje wspaniałe ciastka, czekoladki, przegryzki, które potem są rozprowadzane do sklepów z omiyage. Po przemiłej rozmowie, otrzymaliśmy jeszcze na pożegnanie małe podarunki i obiecaliśmy jeszcze za rok powrócić. 

W drodze powrotnej przemierzając zadymione parą geotermalną opustoszałe po sezonie turystycznym i noworoczny, dymiące uliczki, wydaliśmy się w rozmowę z lokalnymi mieszkańcami. Oczywiście nie omieszkaliśmy raz jeszcze rozgrzać ciało w onsenie Netsu no yu, który dostepny i otwarty dla każdego, jest wspaniałym miejscem by poznać nowych ludzi, gdzie zamaczająć ciało w gorącej wodzie w stroju Adama lub Ewy, wszelakie granice magicznie znikają i wszyscy stają się sobie równi... 

 


ula napisał(a):
Niedziela, Styczeń 19, 2020, 14:18
Kochani zazdroszczę tego gorącego moczenia w olsenie.
(*) Pola obowiązkowe
Copyright ©2018 YAKI KINGU, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 519
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem